Szkoła Podstawowa nr 1

im. Mikołaja Kopernika w Miliczu

  • 2019.jpg
  • 150721.jpg
  • 387884.jpg
  • 18057900_1354461951275918_5426587430439329007_n.jpg
  • 18058096_1354461944609252_3798690982858424436_n.jpg
  • 18156848_1354462047942575_7218699550326152952_n.jpg
  • 18157740_1354461954609251_5591189229331158939_n.jpg

Powrót do szkoły po przerwie świątecznej przyniósł nam dużo pozytywnych emocji. Wypoczęci i pełni energii mieliśmy możliwość uczestniczyć w pokazie chemicznym "Wściekły azot".

Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy i mogliśmy zobaczyć wiele eksperymentów chemicznych. Pierwszy eksperyment był nie lada zagadką. Dzieci musiały odgadnąć jaki gaz znajduje się w piłce dmuchanej. Podrzucona piłka wolno opadała. Bańki wytworzone z gazu znajdującego się w piłce były lekkie bo unosiły się w powietrze, a piana okazała się być palna. Michał który, asystował przy tym eksperymencie podpalił pianę, a następnie sam mógł się przekonać jak taka piana się spala. Z małą pomocą Pana Mateusza, prowadzącego warsztaty, odgadliśmy, że w piłce jest metan, który jest lżejszy od powietrza oraz jest palny. Dowiedzieliśmy się, że azot potrzebny do eksperymentów znajduje się w dużym termosie ponieważ jego temperatura to aż -196 stopni Clecjusza. Mogliśmy się o tym przekonać dotykając dym który, się wytworzył po połączeniu azotu i wody w menzurce. Okazało się, że był bardzo zimny. Kolejnym eksperymentem była stworzona na naszych oczach armata z plastikowej butelki oraz balon który, się odmrażał i nabierał powietrza na naszych oczach. Ponieważ powietrze w balonie było schłodzone w azocie, a kiedy azot odparował, pojawiło się w balonie. Dowiedzieliśmy się także jakie zastosowanie ma azot w życiu codziennym. Mogliśmy też zobaczyć zamrożone w ciekłym azocie róże które, następnie Pan prowadzący rozdał dziewczynkom. Kolejnym eksperymentem było pokazanie uczniom działania acetonu który, rozpuścił styropian. Używaliśmy też zamrożonego w ciekłym azocie banana jako młotka oraz dowiedzieliśmy się, że woda jest lepka, a azot nie. Duże wrażenie zrobiły na nas niezniszczalne bańki mydlane stworzone z ciekłego azotu i płynu do baniek. Madzia i Kuba mieli przyjemność pokazać innym dzieciom jak można się nimi świetnie bawić. Potem obserwowaliśmy co się dzieje po wymieszaniu w kolbie wodorotlenku sodu, wody, glukozy i błękitu metylenowego. Okazało się, że glukoza "zabrała" tlen błękitowi który, stracił kolor niebieski. Kiedy tlen znowu dostał się do mikstury kolor niebieski powracał. Jeden z ochotników miał duże wyzwanie. Poproszony został o nadmuchanie rękawa do pieczenia jak najmniejszą ilością wdechów. Nie było to łatwe ponieważ taki rękaw ma blisko cztery metry długości. Tymek bardzo się starał, ale niestety nie udało mu się. Bardzo się zdziwiliśmy jak Pan Mateusz nadmuchał rękaw jednym wydechem. Sekret tkwił w tym, aby dmuchać z daleka nie przykładając ust do worka. Kolejnym zadaniem było utrzymanie piłeczki nad strumieniem powietrza z suszarki. Alicji poszło świetnie, ale Pan zrobił Ali psikusa i troszkę zmienił jej fryzurę wielką dmuchawą. Ostatni eksperyment zrobił na wszystkich największe wrażenie. Po połączeniu ciekłego azotu i wrzątku nastąpiła wymiana energii między cieczami i powstała ogromna chmura która, zamieniła się w wielką mokrą plamę. Wszystkie te zjawiska które, mogliśmy obserwować oraz w których, mogliśmy uczestniczyć były jak czary i sztuczki magiczne. Na pewno w nie jednym z uczniów zaszczepiły ciekawość i chęć nauki chemii, fizyki czy biologii. Na dzisiejszy pokaz chemiczny Pani Katarzyna Zakrzacka zaprosiła uczniów wraz z Paniami z Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych. Nasze koleżanki i koledzy z MSPDiON również byli pod ogromnym wrażeniem dzisiejszego wydarzenia. Na pewno jeszcze nie raz się spotkamy przy okazji innych warsztatów i wydarzeń które, będą miały miejsce w "jedynce" ponieważ Pani Kasia od dawna współpracuje z tą placówką.